Puchary powędrowały do Jarocina, Konina, Rawicza i Wągrowca

Nielba PP 2Trzecioligowe Jarota Jarocin i Górnik Konin, a także czwartoligowcy - Rawia Rawicz oraz Nielba Wągrowiec zdobywcami okręgowych Pucharów Polski. Zwycięzcy za dwa tygodnie rozpoczną walkę o trofeum na szczeblu wojewódzkim.

Najwięcej emocji dostarczyło spotkanie finałowe w okręgu konińskim. W Kleczewie w starciu trzecioligowców Sokół podejmował Górnika Konin. Sytuacja ligowa obu drużyn jest odmienna. Gospodarze plasują się w czołówce i walczą o awans na szczebel centralny, przyjezdnych czeka zaś walka do ostatniej kolejki o utrzymanie. Za faworyta uznawany był zatem grający na własnym terenie Sokół, a kibice liczyli, że rywale nie będą za bardzo chcieli na finiszu sezonu angażować się w dodatkowe spotkania. Nic jednak bardziej mylnego. Prezentujący się wiosną bardzo dobrze zespół Górnika udowodnił, że w tym sezonie ma patent na lokalnego rywala bez względu na to, gdzie mecz jest rozgrywany. Podobnie jak na inaugurację rundy wiosennej pod koniec marca, koninianie wygrali w Kleczewie 1:0. Gola na wagę triumfu zdobył w 61. minucie Paweł Błaszczak. Trener Górnika Czesław Owczarek po meczu przyznał, że nadrzędnym celem jego drużyny jest utrzymanie i dlatego wziął pod uwagę zbliżające się mecze ligowe przy ustalaniu składu, ale zwycięstwo w pucharze jest w pełni zasłużone. - Zespół pokazał, że jest monolitem i potrafi grać niezależnie od tego, kto jest w pierwszej jedenastce. Myślę, że oprócz końcówki drugiej połowy, gdzie było dużo spięć podbramkowych, przeciwstawiliśmy się Sokołowi i zasłużyliśmy na ten puchar - podsumował szkoleniowiec. Puchar zwycięzcom wręczył Prezes Wielkopolskiego ZPN, Paweł Wojtala.

W pierwszej rundzie Pucharu na szczeblu wojewódzkim Górnik zmierzy się na wyjeździe z Nielbą Wągrowiec, która pewnie pokonała Płomień Połajewo 5:1. Wysoki wynik zupełnie nie oddaje jednak skali emocji, jakich świadkami byli kibice w Pile. Zespół z okręgówki postawił się faworytowi i od osiemnastej minuty sensacyjnie prowadził po golu Roberta Sołowieja. Niespodziewany rezultat utrzymywał się przez długi czas, dopiero w 63. minucie Nielba wyrównała za sprawą Rafała Leśniewskiego. Kapitan drużyny skutecznie egzekwował rzut karny i walka o puchar rozpoczęła się od nowa. W końcówce czwartoligowiec udowodnił swoją piłkarską wyższość. Gol w 76. minucie sprawił, że Płomień ruszył do zdecydowanych ataków odkrywając tyły, co Nielba bezlitośnie wykorzystała w ostatnich sekundach. Wynik ustaliły bramki Pawła Krauza i Jakuba Kubińskiego, którzy na listę strzelców wpisywali się dwukrotnie. Po spotkaniu cieszyli się jednak nie tylko zwycięzcy, ale też pokonani, dla których występ w finale jest jednym z największych sukcesów w historii.

Wyżej notowany zespół sięgnął po puchar również w okręgu kaliskim. Ostrovia 1909 sprawiła niespodziankę w półfinale eliminując w rzutach karnych odwiecznego rywala z derbów regionu, KKS Kalisz. W finale rywalem był Jarota Jarocin i w Ostrowie Wielkopolskim liczono, że uda się pokonać kolejnego trzecioligowca. Tym razem jednak górą byli wyżej notowani rywale, choć musieli się sporo natrudzić, by cieszyć się z triumfu po ostatnim gwizdku. Przysłowiowe "ściany" nie pomagały w finale gospodarzom. W 31. minucie byli oni bliscy objęcia prowadzenia, lecz najpierw Daniel Kaczmarek trafił w słupek, a po chwili strzał głową Marka Szymanowskiego zatrzymał się na poprzeczce. Niewykorzystana sytuacja zemściła się tuż przed przerwą - prowadzenie Jarocie dał Mateusz Molewski. W drugiej części Ostrovia dążyła do odrobienia strat, lecz dobrze spisywała się defensywa zespołu z Jarocina. Emocje skończyły się na pięć minut przed końcem, gdy wynik ustalił Hubert Antkowiak.

Jarota na kolejny mecz pucharowy uda się do Rawicza. Tamtejsza Rawia okazała się bowiem najlepsza w okręgu leszczyńskim. Finałowy pojedynek z Obrą emocji dostarczył dopiero po przerwie. Pierwsza część gry była bezbarwna, lecz na samym początku drugiej na prowadzenie wyszedł zespół z Kościana. W kolejnych minutach Obra stworzyła sobie kilka niezłych okazji do podwyższenia wyniku, raz nawet piłka wpadła do bramki, lecz gol nie został uznany. Później zaś do głosu doszła Rawia. W 77. minucie wyrównał Wojciech Bzdęga, a na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry eksplozję radości w szeregach rawiczan wywołał Marcin Masełkowski. Tym samym Rawia powtórzyła osiągnięcie sprzed dwóch lat, kiedy to także sięgnęła po puchar okręgu leszczyńskiego.

W pierwszej rundzie wojewódzkiej Rawia podejmie Jarotę, a zwycięzca tego meczu awansuje bezpośrednio do finału. Z kolei lepszy z pary Nielba - Górnik będzie musiał o finał powalczyć jeszcze ze zwycięzcą Pucharu Polski w strefie poznańskiej. O to miano powalczą Tarnovia Tarnowo Podgórne i Polonia Środa. Wszystkie trzy spotkania rozegrane zostaną 24 maja.